blog
Bezpieczeństwo w rowerze cargo
Do podjęcia tego tematu zmotywowało nas uchwalenie przez Sejm 17.10.2025 r. obowiązku używania kasków przez dzieci i młodzież do 16 roku życia. Mimo, że wielu aktywistów próbowało przemówić posłom i posłankom do rozsądku, to obowiązek ten obejmie (jeśli ustawa wejdzie w życie) także dzieci w rowerze cargo. Innymi słowy mówiąc wszystkie przypadku wrzucono do jednego worka. A przecież motywacją dla zmian w prawie była rosnąca liczba wypadków na hulajnogach elektrycznych!
Wybór czy nakaz?
Jako firma nikogo nie zachęcamy ani zniechęcamy do zakładania kasku na rower. Jest to indywidualna decyzja i tak naszym zdaniem powinno pozostać. Trzeba pamiętać, że między używaniem kasku, a obowiązkiem jego używania jest zasadnicza różnica. Mniej więcej oddają ją zestawienie pracy i przymusowej pracy. Organizacje rowerowe obawiają się, że przymusowe kaski wpłyną na spadek liczby dzieci jeżdżących rowerami. Nie bez racji. Wskazywały one zresztą na brak danych uzasadniających ten nowy obowiązek.
Naszym zdaniem nakaz używania kasków przez dzieci i młodzież może być przysłowiowym wylaniem dziecka z kąpielą. Bezpieczeństwo dzieci jest absolutnym priorytetem, jednak podejmowanie decyzji na poziomie powszechnie obowiązującego prawa powinno opierać się na wiedzy. A tej zdecydowanie zabrakło. W naszej ocenie bezpieczeństwo w rowerze cargo jest na tyle wysokie, że ustawodawca mógł sobie darować wymóg kasku przynajmniej w tym zakresie. Ale zaczniemy od samych podstaw. Jeśli z tego tekstu masz zapamiętać jedną rzecz, to warto by była taka:
skrzynia roweru cargo jest trochę jak kask, tylko lepsza.
Rower towarowy stanowi zdecydowany krok w górę pod względem bezpieczeństwa w stosunku do każdej innej formy przewożenia dzieci rowerem. Mówiąc bardzo wprost nie będą tak bezpieczne jadąc na foteliku rowerowym, ani w przyczepce, ani na holu za rowerem rodzica, ani samodzielnie na własnym rowerku. Rama i skrzynia roweru są tak skonstruowane, by przyjąć na siebie energię w razie ewentualnego potrącenia lub wywrócenia roweru. Z reguły osłaniają one dzieci do wysokości ramion. W ostatnich latach coraz częściej producenci idą śladem Urban Arrow, która to firma jako pierwsza zastosowała box z rozszerzony polipropylen (EPP). Ten materiał, podobny w strukturze do styropianu, ale zdecydowanie odporniejszy, wykorzystywany jest do produkcji kasków rowerowych.
Rowery towarowe bardzo różnią się budową, rowery typu long-tail wymagają pod tym względem zapewne osobnego omówienia, ale większość klasycznych cargo dwu- i trzykołowych posiada w standardzie siedzisko lub siedziska z pasami bezpieczeństwa dla 1-2 dzieci. Przybierają one różny kształt np. holenderscy producenci (Lovens, Urban Arrow, Dolly itd.) stosują coś na kształt ławeczki z trzypunktowymi pasy. Z kolei np. w niektórych modelach Riese&Muller są to nawet pięciopunktowe pasy. Coraz częściej zdarzają się także rowery o indywidualnych siedziskach z wyższymi zagłówkami. Z reguły opcjonalnie dostępne są także dodatkowe ławki przednie dla trzeciego dziecka i adaptery do fotelików samochodowych dla niemowląt.
Normy UE dla rowerów cargo
Technika nie stoi w miejscu, producenci wciąż rozwijają swoje rowery, także pod względem bezpieczeństwa. Nie bez znaczenia są tu nowe europejskie normy dla rowerów towarowych tj. przede wszystkim norma EN 17860. Oparto ją głównie na niemieckiej DIN 79010, zresztą nie jest tajemnicą że to Niemcy na forum UE walczyli najmocniej o uregulowania w zakresie cargo. Norma ma wypełnić lukę między regulacjami norm takich jak DIN 79010 and EN 15194, które dotyczą typowych rowerów elektrycznych.
Omawianie w szczegółach treści w/w normy nie ma raczej sensu. Jest tam wiele bardzo szczegółowych parametrów. Sporo rzeczy to po prostu doprecyzowanie tego co już było standardem na rynku. Nowościami są np. wymóg wyższego zagłówka dla dzieci i klamerki pasów, zabezpieczone przed samodzielnym rozpięciem przez małych pasażerów. Norma jest dowodem tego, że dla europejskich producentów bezpieczeństwo w rowerze cargo to absolutny priorytet.

