Czy rower cargo może zastąpić auto?

Urban Arrow Family rower cargo

Tydzień temu w wydaniu internetowym Gazety Wyborczej ukazał się tekst, autorstwa red. Miłosza Piotrowskiego, na temat rowerów towarowych, a szczególnie wzrostu ich popularności w Warszawie (uwaga, materiał za paywallem). Mieliśmy przyjemność dorzucić w tej sprawie swoje 3 grosze, dzieląc się nieco naszą wiedzą. Komentarze pod tym tekstem tradycyjnie nie zawiodły. Oczywiście najwięcej do powiedzenia mają te osoby, które zapewne rower cargo widziały na obrazku.

Jest pewną regułą w takich internetowych dyskusjach, że głosy sceptyków i zwykłych hejterów przeważają liczebnie. Przebijają się tam dwie zasadnicze linie, pozwolimy je sobie sparafrazować hasłami: „kogo stać na rower za 30 tysięcy?” i „ciekawe co będzie gdy spadnie śnieg”. Zamiast dyskutować z hejterami wolimy poświęcać czas na szerzenie wiedzy o rowerach cargo. O ich zaletach, ale i o wadach.

Rower jaki jest, każdy widzi

Pisaliśmy już na naszym blogu o cenach rowerów towarowych, było także już o tym gdzie przechowywać i jak zabezpieczać rower cargo. Z kolei nadchodzący sezon zimowy z pewnością zachęci by napisać parę tekstów o jeżdżeniu po śniegu. O ile oczywiście śnieg w tym roku w ogóle się pojawi. Mamy jednak wrażenie, że autorom krytycznych komentarzy nie chodzi wcale o konkretne porady i argumenty, a nawet o doświadczenia osób które już jakiś czas jeżdżą rowerem cargo.

To co przebija gdzieś spod spodu to pytanie o granice użyteczności roweru towarowego. Albo inaczej: jaką miarą oczekiwań należy mierzyć rowery cargo? Nie da się ukryć, że większość komentujących pod tekstami w Internecie mają jeden punkt odniesienia: jest z nim samochód. Czy rower cargo pozwala zabrać czteroosobową rodzinę na wakacje do Chorwacji? Czy rower cargo nadaje się do dojazdów 40km w jedną stronę? A czy rowerem cargo można przetransportować teściową do szpitala? No to w takim razie rower tego typu jest do niczego.

Rower cargo – twój „drugi samochód”

Nigdy na szczęście nikomu nie obiecywaliśmy, że rower towarowy będzie środkiem transportu, który zastąpi motorówkę, pociąg, helikopter i samolot. Rower cargo to także nie jest auto, nie nadaje się do wyjazdu na urlop, nie jest też najlepszym środkiem transportu do codziennych dojazdów po kilkadziesiąt kilometrów. Jest jednak doskonałym narzędziem do codziennego poruszania się po mieście na umiarkowanych dystansach. Może nie zastąpi zatem samochodu w 100%, ale doskonale sprawdzi się jako „drugie auto” w domu. Dokładnie tak promowane są rowery towarowe na Zachodzie.

Jest nam bardzo bliskie podejście, które wyraża pewna rowerowa reklama, którą obejrzało już ponad 4 mln ludzi. Znajdziecie ją pod tym linkiem. Używanie auta po to żeby podjechać 1,5 km do przedszkola z 2 dzieci to mniej więcej jak krojenie sera siekierą. Pragmatyzm nakazuje wybierać to narzędzie, które w najprostszy sposób pozwoli osiągnąć zamierzony cel.

Dowody? Proszę bardzo

Rowery, które sprzedajemy, mają swoją konkretną rolę do odegrania w mieście, bo to właśnie miasta są ich naturalnym środowiskiem. Każdy taki rower oznacza jedno auto w korku mniej, zatem na większej liczbie rowerów cargo korzystają wszyscy. Także ci którzy mają do pokonania kilkadziesiąt kilometrów i nie mają szans przesiąść się na rower.

Dzięki gronu setek klientów, którzy każdy dzień zaczynają na siodełku roweru towarowego, mamy pewność, że nie jest to żadne puste gadanie. To o czym mówimy sprawdza się w praktyce. Ty także – jeśli jeszcze nie zacząłeś lub zaczęłaś przygody z cargo – możesz spróbować i przekonać się samodzielnie.

Zobacz pozostałe wpisy
0
    0
    Mój koszyk
    TWÓJ KOSZYK JEST PUSTYKONTYNUUJ ZAKUPY