Przerzutka przyszłości: Enviolo Automatiq

Enviolo Automatiq

Pobieżne spojrzenie na specyfikacje techniczne rowerów cargo z górnej półki wystarczy, by zorientować się że jest jedno uderzające podobieństwo. O ile budowa ram, pozycja na siodle, a nawet zastosowany system elektryczny mogą się różnić, to tym wspólnym elementem jest z reguły przerzutka bezstopniowa Enviolo. W ostatnim czasie coraz częściej występuje ona w wersji automatycznej tj. Enviolo Automatiq. O co w tym chodzi? Wszystko po kolei wyjaśnimy.

Zacznijmy od podstaw

Rola przerzutki jest zawsze taka sama, chodzi o to by móc regulować w trakcie jazdy rowerem swoją kadencję tzn. częstotliwość obrotów korbą rower. Mówiąc potocznie: to jak często i z jakim wysiłkiem kręcimy pedałami.

Można osiągnąć ten cel na 2 sposoby. Pierwszy to zmiana rozmiaru zębatek – na tej zasadzie działają najpopularniejsze przerzutki zewnętrzne, gdzie mechanizm przesuwa łańcuch napędowy z jednej zębatki na drugą. To rozwiązanie jest najpopularniejsze w rowerach sportowych. Alternatywa, czyli tzw. przerzutka wewnętrzna, lepiej się sprawdza w rowerach miejskich. W przerzutce wewnętrznej rower stale pracuje na tych samych zębatkach – jednej większej z przodu i mniejszej z tyłu. Zmiana przełożeń odbywa się w mechanizmach wewnątrz korpusu przerzutki. Najprościej ulokować ją w tylnej piaście roweru. Teraz możemy już powiedzieć sobie…

czym wyróżnia się przerzutka Enviolo?

Enviolo to rodzaj przerzutki wewnętrznej, różni się jednak pod względem konstrukcji i sposobu użytkowania od konkurentów, takich jak Shimano Nexus czy Rohloff. Wyobraźcie sobie małą kulę ziemską z rdzeniem przechodzącym przez oba biegunu. 6 takich „planet” stanowi serce piasty Enviolo. Manetka przerzutki to pierścień na kierownicy z dwiema linkami. Gdy przekręcasz manetkę zawsze jedna linka ciągnie, powodując przechylanie się planet i zmianę przełożeń. Skomplikowane? Z technicznego punktu widzenia jest to genialne proste rozwiązanie.

Prostota działania Enviolo powoduje, że producenci rowerów elektrycznych, a szczególnie e-cargo, bardzo chętnie ją wybierają. Największa korzyść to brak konieczności wysprzęglenia przed zmianą biegu. Można dokonywać zmian w trakcie jazdy i na postoju, więc silnik nie traci ani na chwilę momentu obrotowego.

Istnieje szereg wariantów piast Enviolo, przeznaczonych do różnych zastosowań. Do najcięższych rowerów montuje się pancerną piastę Enviolo Extreme. W przypadku typowych rowerów cargo najpowszechniejsza jest wersja Heavy Duty i tu skrótowo wymienimy jej podstawowe parametry:

  • zakres przełożeń – 380% (od 0,5 do 1,9)
  • dopuszczalna masa całkowita roweru – 250 kg
  • maksymalny moment obrotowy przy wadze roweru do 160 kg – 100 Nm
  • maksymalny moment obrotowy przy wadze roweru do 250 kg – 85 Nm

Do tej pory mówiliśmy o przerzutce / piaście, czas powiedzieć sobie wreszcie…

czym jest Enviolo Automatiq?

Wspomnieliśmy wyżej o manualnej zmianie biegów w przypadku przerzutki Enviolo. A gdyby tak wyeliminować manetkę i linki, a zmianę biegu pozostawić elektronice? Tak to właśnie działa. Enviolo Automatiq to elektroniczny moduł, zasilany z baterii roweru, który jest zamontowany w rejonie tylnej piasty i sam zmienia biegi, opierając się o czujniki kadencji i nacisku. Jest to rozwiązanie w pełni zintegrowane z napędami Boscha, w związku z tym przełącznik Bosch LED Remote i wyświetlacz służą do ustawienia pożądanej kadencji (czyli tego jak często kręcisz pedałami). Reszta dzieje się już sama.

Tylko skąd mam wiedzieć jaka kadencja jest dla mnie dobra? Nie ma innej rozwiązania niż metoda prób i błędów. Osobiście wiem, że odpowiada mi kadencja rzędu 67 obrotów na minutę, ale czasem wolę minimalnie mniej czy więcej, to zależy od warunków. Na szczęście zmiana jest na tyle prosta że można ją przeprowadzić nawet w trakcie jazdy w kilka sekund.

Może się komuś nasunąć pytanie – po co to wszystko? Otóż jest kilka korzyści z zastosowania Enviolo Automatiq. Po pierwsze jest to szalenie wygodne rozwiązanie, które zdejmuje całkowicie z głowy myślenie o zmianie biegów. Po drugie jest to także zdrowe dla piasty, system optymalizuje dobór przełożeń zmniejszając ryzyko przeciążeń i jej zużycia. No i po trzecie znika ryzyko zerwania linek. To zdarza się niektórym użytkownikom, gdy za mocno przekręcą manetkę w jedną czy drugą stronę.

Podsumowanie

Rower wyposażony w moduł Automatiq kosztuje z reguły około 1000 zł drożej (np. Urban Arrow czy Lovens), ale jest to naszym zdaniem inwestycja warta poniesienia. Z punktu widzenia rozwoju techniki rowerowej jest to nowy, wyższy szczebel. Oferta rowerów wyposażona w Enviolo Automatiq będzie się z pewnością rozszerzać. Nie będziemy tu jednak ściemniać, są osoby którym to rozwiązanie z definicji nie pasuje, wolą pełną kontrolę nad rowerem. Relacja z Automatiq jest zero-jedynkowa: albo od razu pokochasz to rozwiązanie, albo też jesteś w grupie, która raczej go nie polubi.

Zobacz pozostałe wpisy
0
    0
    Mój koszyk
    TWÓJ KOSZYK JEST PUSTYKONTYNUUJ ZAKUPY