blog
Urban Arrow Cargo L i Cargo XL – klasyki dla cyklologistyki
Pamiętam taką scenę na ulicy przed dworcem Amsterdam Centraal. Zobaczyłem rower biznesowy i postanowiłem zrobić mu zdjęcie, rowerzysta skręcił za róg, popędziłem za nim, ale nim wykonałem fotografię zniknął w tłumie innych rowerów. Gdy tak stałem, przed moim nosem zatrzymał się drugi, podobny rower. Zagadnąłem chłopaka po 20, który nim jechał, dowiedziałem się w ten sposób że firma, dla której pracuje posiada flotę 50 takich rowerów, a on sam pracuje dorywczo, kilka godzin w tygodniu. Gdy tak rozmawialiśmy minął nas trzeci rower tej samej marki, jeżdżący do jeszcze innego biznesu. To wszystko w ciągu 3 minut. Już na pewno się domyślacie, że te trzy rowery to były Urban Arrow Cargo L i Cargo XL.
Dlaczego Urban Arrow jest najczęściej wybieraną marką rowerów biznesowych w Holandii?
Zacznijmy może od pewnej obserwacji – oferta tego producenta to właściwie do niedawne był tylko jeden model Family, tymczasem modeli biznesowych jest aż 7-8, są to Shorty, Cargo L, Cargo XL i cztery warianty Tendera. Co więcej trzy modele dla firm były także produkowane w przeszłości: Tender 800, Tender 2500 oraz nieodżałowany Cargo XXL. Szerokość oferty biznesowej Urban Arrow pokazuje doskonałe rozumienie, że o ile wszystkie rodziny są do siebie dość podobne, to przedsiębiorcy wymagają rozwiązań bardziej szytych na miarę.
Większość firm wybiera jednak właśnie modele Cargo L i Cargo XL. To całkowicie wytłumaczalne, to jedne z niewielu na rynku rowerów zbudowanych od podstaw dla biznesu. Nie powstały one przez adaptację roweru rodzinnego do potrzeb firmowych, jak to się najczęściej dzieje. Projektanci Urban Arrow od razu przewidzieli, że rowery te będą się bardzo różnić od rodzinnego Family.
Cyklologistyka w natarciu
Rama przednia składa się z dwóch mocnych, centralnie ulokowanych profili, do których dokręcane jest „ożebriowanie”, przeznaczone do montażu zabudowy. Wymóg zapewnienia odpowiedniej przestrzeni ładunkowej wpłynął na długość tych rowerów. Cargo L ma 275 cm długości przy ponad 70 cm przestrzeni pod zabudowę, Cargo XL odpowiednio 295 cm i 90 cm. Wspomniany wcześniej krewniak tych modeli tj. Cargo XXL miał imponujące 335 cm długości i 130 cm przestrzeni ładunkowej.
Cargo L i Cargo XL mają szereg zalet z punktu widzenia rowerowych biznesów. Są one relatywnie wąskie i mało wymagające pod względem infrastruktury. Posiadają amortyzację przedniego widelca. No i ładowność ich platform na poziomie 125 kg jest czymś w zupełności wystarczającym dla większości dostawców. Można tu wymienić firmy sprzątające, pralnie, serwisy klimatyzacji i szereg innych biznesów. Dodatkowo budowa platform pozwala łatwo ulokować na nich prawie dowolną zabudowę. Po Amsterdamie jeździ nawet mobilny serwis samochodowy, osadzony na takim rowerze. Miałem okazję uchwycić go na zdjęciu podczas ostatniego pobytu, dosłownie parę dni temu.
Niezależnie od typu działalności atutem jest możliwość obrandowania roweru. Rzuca się on z pewnością bardziej w oczy niż jakiekolwiek auto.

W Polsce też da sobie radę
Co prawda w naszym kraju rowerowe biznesy nie są jeszcze bardzo liczne, ale mamy pierwsze pozytywne przykłady wdrożeń tego rodzaju. Niech za przykład posłuży choćby rowerowy hydraulik z Łodzi. Korzysta on z Urban Arrow Cargo XL z ogromną, 650 l zamykaną skrzynią. Łodzi jest także DJ i mobilny serwis rowerowy, wykorzystujący rower towarowy. Cargo L wykorzystuje także rowerowa kawiarnia Pan Rowerski. A to przykłady tylko z jednego miasta.
W naszych warunkach infrastrukturalnych wybór dwukołowego roweru dla firmy wydaje się bardziej rozsądny niż cięższy trójkołowiec. Plusem jest to że szerokość Cargo L i Cargo XL nie przekroczy w żadnym wariancie limitu szerokości roweru tj. 90 cm. Chodzi o to by nie utykać w korkach, z łatwością meandrować w miejskiej dżungli i wjechać tam gdzie pojazdem spalinowym byłoby trudno.

